Fair play
Taka sama szansa na wygraną dla każdego, bez kupionych skrótów.
O nas
Vudira zaczęło się od grupy znajomych, którzy mieli dość serwerów sprzedających przewagę i znikających po sezonie. Serwery są dziś lepsze. Powód, dla którego je prowadzimy, się nie zmienił.
W 2016 roku nie było planu ani inwestora. Była wynajęta maszyna, kilka gier wartych porządnego grania i uparty pomysł: zrób serwery uczciwe i zobacz, czy ludzie zostaną. Zostali, zaprosili znajomych, a ci przynieśli własne gry.
Więcej graczy oznaczało więcej języków, więcej stref czasowych i więcej spornych sytuacji. Nie zmieniło modelu finansowania, odpowiedzi na pay-to-win ani tego, że do każdej decyzji dołączamy powód.
Jawne zasady, jawne listy banów i spisana droga odwołania istnieją z jednego powodu. Społeczność ufa tylko takiej moderacji, którą może sprawdzić. Spisane zasady trzymają też ekipę razem, gdy decyzja jest niepopularna.
Gry będą się zmieniać. Serwery będą szybsze. Obietnica pozostaje nudna i konkretna: europejskie serwery, uczciwa moderacja i nic na sprzedaż, co zmieniałoby wynik meczu.
Społeczność w liczbach
Wiążące fakty o społeczności w jednym miejscu, żeby każda strona, każdy kanał i każdy punkt maszynowy dawał tę samą odpowiedź.
Zweryfikowane wobec własnej infrastruktury, nie szacowane.
Bieżące liczby z dwóch baz kar. Obie zostały zresetowane, więc to nie są sumy z całej historii.
Taka sama szansa na wygraną dla każdego, bez kupionych skrótów.
Nie zgadzaj się w grze, ile chcesz. Zachowaj kulturę.
Zasady, kary i uzasadnienia są jawne wszędzie, gdzie to możliwe.
Gry blakną, trendy przemijają. Społeczność działa dalej.
O nas
Mały projekt prowadzony przez graczy zaczyna od jednego pomysłu: lepsze serwery, uczciwsze zasady, przyjaźniejsze miejsce do grania.
Sieć rozszerza się na kolejne tytuły, zachowując tę samą tożsamość: bez pay-to-win i bez faworyzowania.
Jawny regulamin, publiczne listy banów, dziewięć języków i infrastruktura, którą wciąż prowadzimy sami.
FAQ
Nie. Vudira to projekt społecznościowy prowadzony przez wolontariuszy. Nie stoi za nim komercyjny hosting ani inwestor.
Ze środków osób, które je prowadzą, i z dobrowolnego wsparcia społeczności, które nigdy nie wpływa na rozgrywkę. Nic sprzedanego nie zmienia siły, postępu ani decyzji moderacji.
Tak. Zgłaszanie naruszeń z dowodami, pomoc nowym graczom, tłumaczenie treści i testowanie serwerów to naprawdę użyteczny wkład.
Niski ping w UE, moderacja, która odpowiada, i postęp, który się wygrywa, a nie kupuje.